Skontaktuj się z nami

WYWIADY

fot.: Mariusz Sobczyk

POWIAT KŁODZKI » Kłodzko

Mariusz Sobczyk

Dave, 2010-04-27 14:18:16

Sytuacja ligowa Nysy Kłodzko robi się dramatyczna. Nie chodzi tylko o miejsce w lidze, ale także o sytuację kadrową. Zapraszamy do rozmowy z Mariuszem Sobczykiem (na zdjęciu), trenerem jedynego przedstawiciela powiatu kłodzkiego w dolnośląskiej czwartej lidze.

 

EM: Punkty potrzebne do walki o utrzymanie uciekają, a na domiar złego z kadry meczowej ubywa podstawowych graczy.

Mariusz Sobczyk: Patryk Rosiak bierze ślub. Andrzejowi Marksowi odnowiła się kontuzja z przeszłości, a Paweł Matecki na rozruchu tak nieszczęśliwie stanął, że musiał założyć gips na nogę. Przede mną ekstremalnie trudne zadanie. Jeśli chodzi o okres przygotowawczy i sferę psychiczną, to tutaj zarzutu do piłkarzy nie można mieć. Widać, że przewaga fizyczna po prostu jest, ale umiejętności techniczno - taktyczne są, jakie są i trudno wprowadzać elementy pięknej gry, jak zawodnik ma problemy z przyjęciem i podaniem piłki na najbliższą odległość.

EM: W poprzednich spotkaniach ze Ślęzą czy Kuźnią sytuacje pod bramką rywala były, ale brakowało wykończenia.

Mariusz Sobczyk: Widzimy jak zachowujemy się w polu karnym drużyny przeciwnej i jak w obrębie własnej szesnastki przy dośrodkowaniach. Jeżeli napastnik nie spodziewa się tego, że stojąc na piątym metrze piłka odbija się od poprzeczki i można ją strzelić do pustej bramki, jeżeli piłka przelatuje wszystkim nad głowami i jest na drugim słupku, a my nie przewidujemy tego, że piłka tam spadnie, to nie jest playstation, że ja wezmę dżojstik i będę człowieka ustawiał - mówiąc - stań na drugim metrze. To już w polu karnym musi być rozwiązanie danego zawodnika.
Trochę mnie boli to, że ludzie tutaj dookoła, działacze i nawet dziennikarze w swoich komentarzach doszukują się, dlaczego bramek nie strzelamy. Ja się spytam jak każdy inny normalny człowiek, dlaczego mamy strzelać? Musimy mieć do tego wykonawców, a zawodników takich nie mamy. Szanujmy tych chłopców, którzy są, starają się, poświęcają swój wolny czas, chodząc 5-6 razy w tygodniu na treningi i próbują poprawić swoje umiejętności oraz niedoskonałości. W tym sensie ja jestem z nich bardzo zadowolony, bo jak już powiedziałem: próbują poprawić swoje umiejętności, a my powinniśmy ich wspierać. Wracając do tych komentarzy to my mamy drużynę, jaką mamy, jesteśmy klubem biednym, na takich zawodników nas stać i szanujmy tych, którzy są.

EM: Przed Nysą kolejne dwa ważne spotkania z drużynami walczącymi o utrzymanie. Jakie błędy w grze trzeba wyeliminować przed najbliższymi pojedynkami?

Mariusz Sobczyk: Ja muszę wszystko poprawiać, ale to jest problem szkolenia przez lata. To są seniorzy, jeżeli ja mam zawodników uczyć przyjęcia piłki, podania piłki, wyjścia na pozycję, no to nie wpuszczę każdego następnego zawodnika na boisko, bo i jakość gry drużyny się nie podniesie. Staramy się, walczymy, próbujemy, ale w niczym to nie przypomina piłki nożnej, w jaką ja bym chciał grać, ale mam takich wykonawców, jakich mam. Proszę zwrócić uwagę, że przyszedłem do klubu w okresie zimowym, gdzie praktycznie zablokowane są transfery, a Ci, którzy przyszli to przyszli Ci, którzy chcieli, ani Ci, których my byśmy chcieli. To trzeba jasno i wyraźnie edukować ludziom, bo wypowiedzi o braku tworzenia sytuacji do strzelenia gola jest nie na miejscu.

EM: Dzięujemy za rozmowę!

ZOBACZ TAKŻE

TAGI:

Komentarze + DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

Copyright © 2009-2012 Express-Miejski.pl

Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 726 22 10 22 GG 13833371