Express-Miejski.pl

W środę sekcja zwłok dzieci z Kłodzka

[zdjęcie ilustracyjne] fot.: bom

Według nieoficjalnych opinii śledczych chłopcy w wieku 7 i 9 lat mogli zostać utopieni lub uduszeni. Świadczą o tym obrażenia na ich ciele.

Do tragedii doszło trzy dni temu przy ulicy Partyzantów w Kłodzku. Ciała swoich synów i powieszonej żony znalazł ojciec. Dzieci leżały w łóżku. Kobietę znaleziono w komórce przy domu. Według specjalistów mogło to być tzw. samobójstwo rozszerzone.

- Osoba chora na depresję i planująca samobójstwo może zdecydować, aby zabić bliskich. Motywem może być chęć chronienia ich przed sytuacją bez wyjścia, nieszczęściem i cierpieniem, także przed prześladowaniem, aresztowaniem i innym zagrożeniem – mówi Anita Pawelczyk – Szurmiej, psychiatra.

W środę w Zakładzie Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu przeprowadzona zostanie sekcja, która ma dokładnie wyjaśnić przyczynę śmierci dzieci. Tymczasem pod domem ofiar pojawia się coraz więcej zniczy. Ludzie przychodzą modlić się.

- Kobieta miała pracę. Była energiczna i zaangażowana w sprawy społeczne. Dzieci były bardzo grzeczne. Nikt nie wie, co mogło się stać – mówi pan Edward, mieszkaniec ulicy Partyzantów.

Sprawę wyjaśnia policja i prokuratura.

bom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA