Express-Miejski.pl

W Biedronce 16-latek podpalił towary na półce. Rodzice mają pokryć straty

[zdjęcie ilustracyjne] fot.: bom

Nastolatek posłużył się dezodorantem, jak miotaczem ognia. Na szczęście obyło się bez interwencji straży pożarnej.

Nie wiadomo, co kierowało działaniem nastolatka. Według klientów chłopak za pomocą zapalniczki podpalił strumień z dezodorantu, który zadziałał jak miotacz ognia. Chwilę później zapalił się karton, w którym były pieluchy dla dzieci.

- Zgłoszenie mieliśmy o godzinie 17.10. chłopak podpalił towary znajdujące się w kartonie na półce m.in. pieluchy, proszki do prania oraz inne łatwopalne przedmioty. Klienci zawiadomili ochronę, która szybko ugasiła niewielki pożar i zatrzymała sprawcę – informuje Wioletta Martuszewska, rzeczniczka kłodzkiej policji.

Według policji 16-latek działał sam. Po incydencie zawiadomiono rodziców chłopca, którzy teraz będą musieli ponieść straty za zniszczone towary oraz zapłacić za dezodorant i zapalniczkę. Policja skierowała sprawę do sądu rodzinnego.

 

bom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA