Express-Miejski.pl

33-latek rozbijał butelki i wykrzykiwał obelgi

[zdjęcie ilustracyjne] fot.: bom

Mieszkaniec Wałbrzycha awanturował się w Kłodzku. Pouczenia straży miejskiej nie poskutkowały. Furiat uspokoił się dopiero, gdy otrzymał wysoki mandat.

Około godziny 20 patrol został wezwany do awantury przy ulicy Grunwaldzkiej. Nieoficjalnie mówi się, że 33-latek pokłócił się ze swoją dziewczyną.

- Przed budynkiem mężczyzna rozbijał butelki i wykrzykiwał obelgi. Na widok strażników uspokoił się. Obiecał, że już nie będzie robił burd. Chwilę później było to samo. Strażnicy ukarali go mandatem w wysokości 500 zł – mówi Piotr Występski, komendant kłodzkiej straży miejskiej.

Chuligan został ukarany z artykułu 51. kodeksu wykroczeń, który brzmi: Kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój i porządek publiczny podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Mandat był wysoki, ale skuteczny.

bom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA