Express-Miejski.pl

Sarkowicz show, zwycięski debiut Ulatowskiego

Wiodącą postacią Nysy był Adam Bońkowski (z lewej) fot.: Dawid Broniszewski

Popis Seweryna Sarkowicza w barwach Piasta, remis Polonii z Iskrą i wygrany początek Karola Ulatowskiego w roli trenera Włókniarza.

Osłabiony brakiem Damiana Szydziaka i Tomasza Robaka Orzeł Ząbkowice Śląskie zremisował z Pogonią Oleśnica. Pierwsi na prowadzenie wyszli ząbkowiczanie, gdy tuż przed przerwą bramkę zdobył Kamil Olejarnik. - Po strzeleniu gola staraliśmy się kontrolować grę. Niestety, straciliśmy gola. Do końca dążyliśmy do wygranej, ponieważ remis niewiele nam dawała. Nie udało się jednak - powiedział trener Orła Arkadiusz Albrecht. W 70. minucie wyrównał bowiem Marcin Koselski. Orzeł z dorobkiem 38. punktów w dalszym ciągu zajmuje czwarte miejsce w tabeli.

Z kolei trzecie zwycięstwo na wyjeździe w rundzie wiosennej odniósł Piast Nowa Ruda. Noworudzianie wygrali w Kobierzycach, z miejscowym GKS-em i zrobili kolejny krok ku utrzymaniu. - Nie da się ukryć, że jesteśmy o krok od utrzymania, ale ja jednak patrzę przed siebie, niż za siebie, mając wyższe aspiracje - mówi grający trener Piasta Krzysztof Konowalczyk. Trzy punkty Piast zawdzięcza młodemu Sewerynowi Sarkowiczowi, który zdobył cztery bramki! - Seweryn był najlepszym zawodnikiem w zimowych grach kontrolnych, ale z powodów osobistych dopiero teraz mógł pokazać, co potrafi - tłumaczy Konowalczyk. Piast ma 29 punktów i jest dziesiąty.

Pogoń Oleśnica - Orzeł Ząbkowice Śląskie 1:1
Włókniarz Mirsk - Sokół Wielka Lipa 0:3
GKS Kobierzyce - Piast Nowa Ruda 3:4
Granica Bogatynia - Zjednoczeni Żarów 9:1
Bielawianka Bielawa - Lotnik Jeżów Sudecki 2:2
Polonia Trzebnica - Chrobry II Głogów 2:0
AKS Strzegom - Orkan Szczedrzykowice 0:2
Olimpia Kowary - BKS Bobrzanie Bolesławiec 3:0 v.o.

- Odbyliśmy męską rozmowę po ostatnim meczu, wszystko zostało wyjaśnione i drużyna do meczu z Karoliną podchodzi z czystą głową - mówił przed meczem z Karoliną Jaworzyna Śląska trener Nysy Kamil Krzywda. Męska rozmowa poskutkowała, ponieważ kłodzczanie postawili się wyżej notowanemu rywalowi i byli bliscy sprawienia niespodzianki. Wynik został ustalony już w pierwszej połowie, gdy najpierw dla Nysy trafił Adam Bońkowski, a następnie dla Karoliny Michał Rosiak. - Cieszy mnie to, że stwarzaliśmy sobie mnóstwo sytuacji do zdobycia bramki, czego nie było w poprzednich spotkaniach, gdzie graliśmy mozolnie i wolno. W meczu Karoliną to był odmieniony zespół. Po części na pewno drużyna z Jaworzyny Śląskiej zamotywała nas do tego - ocenił Krzywda. Z 27. punktami Nysa jest ósma.


Również remisem, ale bezbramkowym zakończył się pojedynek w Bystrzycy Kłodzkiej, gdzie Polonia rywalizowała z Iskrą Jaszkowa Dolna. - Naszym celem było zwycięstwo. Jednak w pierwszej połowie zaprezentowaliśmy się słabo, a w drugiej, mimo że nadawaliśmy ton grze, nie byliśmy w stanie przebić się przez obronę gości - podsumował rozgoryczony szkoleniowiec Polonii Zbigniew Mikunda, którego podopieczni ponownie zajmują ostatnie, szesnaste miejsce w tabeli z dorobkiem 14. oczek. Usatysfakcjonowany był natomiast trener Iskry Paweł Adamczyk. - Jestem zadowolony z remisu, zwłaszcza że Polonia była lepsza. To oni musieli wygrać - powiedział Adamczyk. Iskra mając 16 punktów, utrzymała trzynastą lokatę.

Sudety Dziećmorowice - Victoria Tuszyn 1:1
Unia Bardo - Victoria Świebodzice 2:0
Nysa Kłodzko - Karolina Jaworzyna Śląska 1:1
LKS Gola Świdnicka - LKS Bystrzyca Górna 1:0
Skalnik Czarny Bór - Zamek Kamieniec Ząbkowicki 4:1
Unia Złoty Stok - Grom Witków 3:3
Polonia-Stal II Świdnica - Zdrój Jedlina Zdrój 0:4
Polonia Bystrzyca Kłodzka - Iskra Jaszkowa Dolna 0:0

Aż jedenaście bramek mieli okazję zobaczyć kibice w Szalejowie Dolnym. Tam miejscowe Odrodzenie okazało się minimalnie słabsze od Włókniarza Kudowa Zdrój, który debiutował pod wodzą Karola Ulatowskiego. - Szczególnie w tych niższych ligach rządzi przypadek i tak też po części było w tym meczu. Uważam też jednak, że w przekroju całego meczu wykazaliśmy się wyższą kulturą gry i zasłużenie zdobyliśmy trzy punkty - spuentował pomieniony Ulatowski, przed którym zarząd postawił poważne zadanie. - W przyszłym sezonie mamy grać o awans - dodaje.

Chłopcem do bicia nie jest już Łomniczanka Stara Łomnica, która dzięki trzeciemu zwycięstwu na wiosnę opuściła ostatnie miejsce w tabeli. Tym razem zawodnicy Wiesława Zalewskiego rozgromili Cis Brzeźnica. - Z meczu na mecz wygląda to coraz lepiej i choć w tym sezonie nikt nie spada, to chcemy uniknąć ostatniego miejsca w tabeli. Co ciekawe, w meczu z Cisem miałem do dyspozycji aż dwudziestu zawodników. W zespole, który był bliski rozwiązania - cieszy się Zalewski. Łomniczanka z dorobkiem 14. punktów zajmuje trzynaste miejsce w tabeli, wyprzedzając Tęczę Ścinawka Dolna, która odnotowała kolejną, wysoką porażkę.

KS Polanica Zdrój - Śnieżnik Domaszków 6:3
Pogoń Duszniki Zdrój - Tęcza Ścinawka Dolna 9:1
Odrodzenie Szalejów Dolny - Włókniarz Kudowa Zdrój 5:6
Hutnik Szczytna - LKS Bierkowice 2:2
Łomniczanka Stara Łomnica - Cis Brzeźnica 4:0
Kryształ Stronie Śląskie - Inter Ożary 3:2
MLKS Radków - Zamek Gorzanów 0:3 v.o.
Orlęta Krosnowice - pauza

Maciej Pawłowski

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA