Express-Miejski.pl

18-latka ukrywała ciążę. Noworodek utopił się w muszli klozetowej

[zdjęcie ilustracyjne] fot.: bom

   

Nieprzytomna osiemnastolatka leżała w toalecie. Przypadkowo znalazła ją inna uczennica. Zwłoki dziecka (dziewczynki) znajdowały się w muszli klozetowej. 18-latkę przewieziono do szpitala. Kilka dni później przeprowadzono sekcję noworkda. Niestety biegły nie był w stanie stwierdzić, czy dziecko urodziło się martwe czy żywe. Uznano, że konieczne są szczegółowe badania histopatoliczne. Przeprowadził je Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.

- Biegli stwierdzili, że dziecko urodziło się żywe w dziewiątym miesiącu ciąży i zaczęło oddychać, co doprowadziło do upowietrzenia się płuc i żołądka. Brak powietrza w dalszych odcinkach przewodu pokarmowego świadczy o tym, że żyło krótko, najwyżej kilka minut. W połączeniu z okolicznościami porodu biegli uznali, że prawdopodobną przyczyną śmierci było utonięcie – tłumaczy Ewa Ścierzyńska, rzeczniczka świdnickiej prokuratury.

Na ciele dziecka nie było żadnych siniaków, zadrapań i ran, które mogłyby przyczynić się do zgonu. Pod koniec lutego 2016 prokurator przedstawił 18-letniej matce zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Powód? Niezachowanie należytej ostrożności wymaganej podczas akcji porodowej i zaniechanie wezwania jakiejkolwiek pomocy podczas porodu. W konsekwencji dziecko wpadło do toalety i utonęło. Matce grozi od 3 miesięcy do pięciu lat więzienia.

- Podejrzana przyznała się do zarzutów, złożyła wyjaśnienia i wyraziła skruchę. Chce dobrowolnie poddać się karze – kończy rzeczniczka.

bom

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA