Express-Miejski.pl

Kupcy z Kłodzka: precz z hipermarketami!

[zdjęcie ilustracyjne] fot.: wikipedia

  Kilkudziesięciu kupców pikietowało pod ratuszem. Sprzeciwiali się budowie w mieście hipermarketów i sklepów wielkopowierzchniowych. Protest transmitowała telewizja Trwam.

Kupcy trzymali w rękach transparenty z napisami „ To podłość kopać leżącego zasłaniając się prawem”, „Żądamy zrównoważonego rozwoju” czy „Dość bogacenia się obcych naszym kosztem”. Zdaniem radnego Jerzego Deca ilość hipermarketów w Polsce jest rekordowo wysoka. Funkcjonowanie sklepów z obcym kapitałem uszczupla budżety gmin. Negatywnie o sklepach wielkopowierzchniowych mówi również Grzegorz Kogut ze Stowarzyszenia Przedsiębiorców i Handlowców Ziemi Kłodzkiej.

- Zagranicznych przedsiębiorców traktuje się jak wielkich dobroczyńców. Są zwalniani z podatków, nie mają też problemów z biurokracją. Przed Polakami się te drzwi zamyka. Dla nas podatki są wyższe, trafiamy na same utrudnienia. Nie rozumiem takiej polityki naszego rządu – tłumaczy Grzegorz Kogut.

Jego zdaniem przez obniżenie zagranicznym przedsiębiorcom podatków zwiększa się dziura w narodowym budżecie. To powoduje, że polskie przedsiębiorstwa upadają. Podczas pikiety handlowcy krytykowali też władze miasta za bierność, bo w Kłodzku mają powstać kolejne hipermarkety. W piśmie przesłanym do lokalnych mediów burmistrz Michał Piszko wyjaśnia:

- Jest mi przykro, że część osób, które mnie atakują dało się w poprzedniej kadencji oszukać byłym władzom, które obiecały, że nie powstanie kolejny market. Jednak poprzednie władze nie zrobiły wiele, aby w rzeczywistości powstrzymać wejście kolejnych sieci handlowych do Kłodzka – tłumaczy burmistrz.

Do udziału w pikiecie zaproszono handlowców, radnych i polityków.

bom

4

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Kupcy z Kłodzka: precz z hipermarketami!

    2015-12-03 11:40:15

    bom

     
    Kilkudziesięciu kupców pikietowało pod ratuszem. Sprzeciwiali się budowie w mieście hipermarketów i sklepów wielkopowierzchniowych. Protest transmitowała telewizja Trwam.

  • 2015-12-03 12:32:20

    gość: ~mieszkaniec

    Kolejny akt przemocy wobec pracowników ratusza i jednostek podległych! Dziś nowy dyrektor KCKSiR Marek Mazurkiewicz rzucił się w siedzibie instytucji na pl. Jagiełły na Bogu ducha winną kobietę! Kobieta, prawniczka, śmiała zwrócić uwagę p. Mazurkiewiczowi, iż ten łamie prawa pracownicze podległych mu osób. Jak się okazuje p. Mazurkiewicz nie wytrzymał słów krytyki i odpowiedział w postaci przemocy wobec kobiet. Na miejscu pojawiała się straż miejska i policja. Nie od dziś wiadomo, że w poprzednim miejscu pracy p. Mazurkiewicz nie cieszy się dobrą opinią. W polanickim Centrum Kultury, gdzie był dyrektorem, również dochodziło do incydentów zakrawających o mobbing. Sprawa zaszła tak daleko, że znalazła swój finał w sądzie. M. Mazurkiewicz, członek PO, został dyrektorem dzięki znajomości z p. Skrobotem i burmistrzem Piszko. To kolejna osoba, po panu M. Kołcie, która na przestrzeni ostatnich tygodni stosuje fizyczną przemoc i agresję wobec swoich podwładnych.

  • 2015-12-03 12:33:16

    gość: ~janek

    Skandal goni skandal. Burmistrzu Piszko, kogo pan sprowadza do Kłodzka? Pana kadry to totalne dno!!!! Skrobot (komunalne mieszkanie dla jego córki) , Kołt, Mazurkiewicz, Oktawiec (i syf na basenie), senatorowie z PO w zarządzie spółki ZAMG. Córka Józefa Trockiego, kandydata na burmistrza Kłodzka, zatrudniona tuż po wyborach na stadionie. Listonosz Ostrowski, z zaplecza wyborczego Piszki, w Wodociągach. Nowe sekretarki w ratuszu z biura poselskiego J. Szulca. Sekretarz gminy z gminy Stoszowice (koneksje PO). Wiceburmistrz, mega arogancki, Tracz ze Szczytnej. Prawnicy z kancelarii z Wrocławia. Rodzina radnego Dudy, nijaki Grzesiu, w KCKSiR. I wiele wiele innych …..

  • 2015-12-08 15:52:06

    gość: ~Mary z sąsiadami

    Ja rozumiem , że kupcy maja pretensję tylko do kogo? Powinni się zastanowić ,że dzisiaj każdy chce kupić towar jak najtaniej, a sklepikarze małych sklepów podnoszą ceny jak chcą. Nie ma się co dziwić, że ludzie walą oknami i drzwiami do wielkich sklepów, bo są promocje i jest po prostu taniej. W Kłodzku nie ma ludzi bogatych, nie ma pracy , młodzi wyjechali za chlebem , a zostali sami emeryci i renciści. Nie ma z kogo zdzierać. . Mam znajomych na Owczej Górze, nie mają żadnego sklepu porządnego, żeby w nim było wszystko. A mieszkają niestety starzy ludzie, po 40 lat, i tam się nic nie dzieje. Fakt --przepraszam budują kościół i Dom starców--już po budowie tych dwóch obiektów widać , że mieszka tam sama staroć. Chyba, że pójdą na żebry do kościoła. Ale mówią, że tez chcą duży , porządny sklep, oby nie prywatny--bo ich nie stać. Pozdrowienia.

  • 2015-12-08 21:44:19

    gość: ~gosia

    ostatnio dodany post

    Do jakiegoś czasu nie było marketów i co? Czy ludzie klepali biedę tylko dlatego że robili zakupy w "drogich " małych sklepach? Co z tego że pójdzesz do marketu i kupisz trzy tańsze produkty z gazetki,a nie popatrzysz na cenę innych? To nie jest tak że właściciele sklepów podnoszą ceny,oni po prostu nie mają szans z wielkimi molochami. Nie mają gdzie kupować tańszyh produktów. Sama miałam dwa sklepy,wiem coś o tym. Niestety markety mnie wykończyły. Zatrudniałam cztery panie. Straciły pracę. Wiele sklepów "pada",nie tylko spożywczych. Dzięki czemu są zwalniani pracownicy,dzięki czemu mnóstwo hurtowni nie ma racji bytu,itd.

REKLAMA


REKLAMA