Express-Miejski.pl

Emocji bez liku, czyli sezon piłkarski rozpoczęty

Sporo negatywnych emocji dostarczyło spotkanie w Dusznikach-Zdroju fot.: Orlęta Krosnowice

Piłkarski sezon 2015/2016 zainaugurowany. Od zwycięstw rozpoczęli rozgrywki obaj nasi czwartoligowcy. W ich ślady nie poszły jednak zespoły z „Okręgówki”.

Piast z podniesionym czołem
- Chcemy rozpocząć sezon od zwycięstwa, lecz zdajemy sobie sprawę z siły Orkana - mówił trener noworudzian Karol Ulatowski, którego podopieczni przystąpili do meczu bez zbędnego respektu do rywala. Rywala, którego wyraźnie zgubiła zbyt duża pewność siebie, szczególnie po przerwie, gdy gospodarze zdobyli obie bramki. Najpierw błąd defensywy przyjezdnych wykorzystał Łukasz Kamiński, któremu asystował Kamil Kowalski, a następnie ten drugi ustalił wynik meczu. - Bramka Kamila to był majstersztyk. Uderzył wewnętrzną częścią stopy nie do obrony. Wykonał to jak najlepiej mógł - ocenia opiekun Piasta. Na pochwałę zasłużył również Dominik Gasiński, dokonujący niemalże cudów w bramce Piasta. - Dominik znakomicie wyglądał już w tygodniu podczas treningów, a dyspozycję tę potwierdził tylko w meczu - powiedział Karol Ulatowski.

Identycznym stosunkiem bramek zwyciężył Orzeł Ząbkowice Śląskie. Gracze Arkadiusza Albrechta wyszli na prowadzenie już dwunastej minucie, gdy dogranie Dawida Kuriaty na bramkę zamienił Marcin Skubisz. Tuż po przerwie z kolei Skubisz zagrał do Kuriaty, a ten podwyższył rezultat meczu. - W mojej ocenie wygraliśmy zasłużenie, mimo że nie stworzyliśmy sobie zbyt wielu okazji bramkowych - komentował dla Słowa Sportowego wiceprezes Orła Łukasz Czekaj. Skrót meczu tutaj.

Piast Nowa Ruda - Orkan Szczedrzykowice 2:0
Orzeł Ząbkowice Śląskie - Granica Bogatynia 2:0
Sokół Wielka Lipa - Pogoń Oleśnica 7:1
Polonia Trzebnica - AKS Strzegom 1:1
Bielawianka Bielawa - Olimpia Kowary 1:3
Lotnik Jeżów Sudecki - Zjednoczeni Żarów 2:3
Chrobry II Głogów - BKS Bobrzanie Bolesławiec 2:0
GKS Kobierzyce - Włókniarz Mirsk 5:1

Kiepska Nysa, Polonia dostała lekcję
- Zarys podstawowej jedenastki już mam - mówił ostatnio trener Nysy Edward Małek, który w meczu z Victorią Świebodzice nie postawił na Kacpra Fedorca, natomiast znalazło się miejsce dla Karola Zimnego. Temu drugiemu sił wystarczyło tylko na pierwszą połowę i po przerwie zastąpił go Radosław Macura. Tak czy inaczej, Nysie zabrakło argumentów z przodu, która zagrożenie stworzyła jedynie po stałych fragmentach, gdy bliski szczęścia był Marcin Skarbiński i Daniel Horka. - Mamy zespół w totalnej przebudowie, więc widać było w naszej grze sporo niedoskonałości - mówił Małek. Niewiele więcej do zaoferowania miała Victoria, której trzy punkty zapewnił świetnym strzałem z rzutu wolnego Tomasz Borgoń (na filmie od 1:13).

- Tak naprawdę nie wiem, na co stać moją drużynę - mówił przed pojedynkiem z Gromem Paweł Adamczyk, trener Iskry. Teraz wie już dużo więcej, bo jego zespół zaprezentował się co najmniej nieźle, lecz szwankowała skuteczność pod bramką rywali. Rywali, którzy przez moment byli w niebie, następnie w piekle, a skończyli w czyśćcu. Najpierw prowadzili po dwóch trafieniach, a następnie musieli sobie radzić w osłabieniu, gdy czerwoną kartką został ukarany bramkarz Michał Wiśniowski. Tymczasem nieco rozgoryczony był Paweł Adamczyk. - Uważam, że straciliśmy dwa punkty. Już w pierwszej połowie powinniśmy rozstrzygnąć mecz na swoją korzyść, Zbyt łatwo jednak dopuściliśmy do utraty bramek, a nam zabrakło zimnej krwi pod bramką Gromu. Myślę, że nasz rywal zabierze punkty nie jednej drużynie, bo potrafią grać w piłkę - powiedział.

Nic do powiedzenia nie miała Polonia Bystrzyca Kłodzka, która już po pierwszej połowie przegrywała różnicą dwóch bramek z Unią Złoty Stok, a tuż po przerwie straciła trzecią. - Podopieczni trenera Grzegorza Czachora przewyższali swoich rywali pod każdym względem- czytamy na profilu facebook'owym Unii Złoty Stok. Patentu na LKS Bystrzyca Górna nie znalazł Zamek Kamieniec Ząbkowicki. Zamek poległ w Bystrzycy Górnej 1:4. Z kolei punkt w starciu z rezerwami Polonii-Stali wzmocnionymi wieloma graczami z trzeciej ligi zdobyła Unia Bardo. Oba zespoły kończyły w dziesiątkę.

Karolina Jaworzyna Śląska - Zdrój Jedlina-Zdrój odwołany
Sudety Dziećmorowice - Skalnik Czarny Bór 4:0
Iskra Jaszkowa Dolna - Grom Witków 2:2
LKS Bystrzyca Górna - Zamek Kamieniec Ząbkowicki 4:1
Victoria Tuszyn - Zryw Gola Świdnicka 2:5
Nysa Kłodzko - Victoria Świebodzice 0:1
Polonia Bystrzyca Kłodzka - Unia Złoty Stok 0:3
Polonia-Stal II Świdnica - Unia Bardo 1:1

Gorączka piłkarskiej niedzieli
Zgodnie z przewidywaniami emocji nie zabrakło w Dusznikach-Zdroju, gdzie Pogoń mierzyła z aspirującymi do awansu Orlątami Krosnowice. Emocji jednak negatywnych, bo zdaniem szkoleniowców obu drużyn nad wybuchowymi temperamentami zawodników nie był w stanie zapanować sędzia Konrad Garbowski. Dyskutowano także na temat rzutu karnego, który zapewnił gościom jednobramkowe zwycięstwo. - Piekielnie trudny teren, a dodatkowo nie najlepiej spisywał się arbiter, który dopuszczał do zbyt ostrej gry, unikał trudnych decyzji. Już na początku, gdy doszło do przepychanki mógł wyrzucić z boiska po jednym zawodnik z obu stron - komentuje Rafał Jóźwiak, drugi trener Orląt. Zdecydowanie bardziej nerwowy był grający opiekun Pogoni Bartłomiej Drozdowski. - Z przebiegu gry był to mecz na remis. Niestety popełniliśmy błąd, prezentując przyjezdnym rzut karny. Cieniem kładzie się jednak fatalna praca sędziego, który zamiast chronić zdrowie zawodników, dopuścił do skrajnie bezpardonowej gry, a to dla wielu mogło zakończyć się wizytą w szpitalu. Nie zapominajmy, że gramy wyłącznie w lidze amatorskiej, większość zawodników pracuje i musi utrzymać rodziny, ale jak widać sędzia, miał to w głębokim poważaniu. Mam za sobą sześć operacji, więc jestem szczególnie wyczulony. Teraz prawie po raz kolejny wylądowałem w szpitalu, tym razem ze złamaną nogą, a sędzia nawet nie odgwizdał faulu. Gdy skrytykowałem go w niewybrednych słowach, zaczął się mścić i zupełnie już nie reagował. Pan Garbowski niech sobie przemyśli, czy nie pomylił A Klasy z Premier League. Na pewno tak tego nie pozostawię. Koniec z nietykalnością sędziów - wyjaśnia.

Inny pretendent do awansu Śnieżnik Domaszków rozbił 5:1 Łomniczankę Stara Łomnica, choć do 63. minuty utrzymywał się remis. Zapunktowali także obaj beniaminkowie. Dwie bramki Pawła Milewskiego dały trzy punkty LKS-owi Bierkowice, a o włos od zwycięstwa był Cis Brzeźnica, który stracił prowadzenie w doliczonym czasie gry. Swój mecz walkowerem oddał Trojan Lądek-Zdrój, który z powodu braków kadrowych nie pojechał do Ożar. Licząc Puchar Polski to już drugi taki przypadek.

Inter Ożary - Trojan Lądek-Zdrój 3:0 v.o. (goście nie zebrali składu)
Łomniczanka Stara Łomnica - Śnieżnik Domaszków 1:5
LKS Bierkowice - Zamek Gorzanów 2:0
Cis Brzeźnica - Włókniarz Kudowa-Zdrój 2:2
Kryształ Stronie Śląskie - Tęcza Ścinawka Dolna 4:0
Hutnik Szczytna - MLKS Radków 5:2
Odrodzenie Szalejów Dolny - KS Polanica-Zdrój 1:3
Pogoń Duszniki-Zdrój - Orlęta Krosnowice 1:2

Maciej Pawłowski

10

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Emocje bez liku, czyli sezon piłkarski rozpoczęty

    2015-08-17 13:59:54

    Maciej Pawłowski

    Piłkarski sezon 2015/2016 zainaugurowany. Od zwycięstw rozpoczęli rozgrywki obaj nasi czwartoligowcy. W ich ślady nie poszły jednak zespoły z „Okręgówki”.

  • 2015-08-17 17:04:23

    gość: ~Krzysztof Froese

    Zgadzam się w 100 procentach z trenerem Drozdowskim. Sędzia naraził zdrowie zawodników realizując osobistą vendetę. Skandal!! A po meczu kiedy schodził z boiska miał na twarzy uśmiech satysfakcji. Również tego tak nie zostawię. Hańba dla piłki nożnej! Nie wiem czy sprawa cywilna wchodzi w grę ale zasięgnę porady prawnika

  • 2015-08-20 13:18:20

    gość: ~Prawnik

    A czy to sędzia kopał was po nogach czy sami zawodnicy. To zawodnicy nie zważali na zdrowie swoje i przeciwników, pozwać możesz ale tych co Cię kopali a nie sędziego no chyba że cię kopnął :D

  • 2015-08-17 19:09:54

    gość: ~GLKS Orlęta Krosnowice

    A co Pan Drozdowski powie na takie dwie sytuacje. Po pierwsze od 60 minuty do końca meczu kilkakrotnie ubliżyłeś arbitrowi za co bez wahania bym cię wyrzucił z boiska z trzy razy. Po drugie kto komu rzucił butelkę pod nogi schodząc z boiska?. Dziwię się że chłop i za to nie dał tobie czerwa. Szkoda że krytykujesz pracę innych a nie widziałeś swoich wyczynów. Zachowywałeś się jak nie trener kipiąc na odległość swoim nastawieniem. Kibicie Pogoni też się nie popisali śpiewając pijackim głosem jednocześnie obrażając przyjezdną drużynę. Troszkę pokory ... zgadzam się - arbiter główny był, będzie i jest słaby.

  • 2015-08-17 21:16:57

    gość: ~Fan 756

    Przepraszam panie Drozdowski ale zachowuje sie pan jak mala dziewczynka ktorej zabrali lalke. Placz i placz...jak dziecko. Skup sie moze na trenerce bo druzyna jest kompletnie rozjechana, zero taktyki i pomyslu na gre. Przegraliscie zasluzenie poniewaz nie stworzyliscie ZADNEJ sytuacji podbramkowej. Pizdrawiam

  • 2015-08-17 21:35:35

    gość: ~kibic

    To też sztuka strzelić bramkę, nie stwarzając żadnej sytuacji :)

  • 2015-08-17 22:01:15

    gość: ~Morisso

    Nie spinajcie się, bo i Bartek i Rafał chcą dla swoich drużyn jak najlepiej. Wypowiedzi pomeczowe OK, a że sędzia słaby to nic dziwnego, Garbowskiego pchają do góry, bo młody, a nie ma kto sędziować w okolicy. Pozdro dla kumatych.

  • 2015-08-17 22:22:27

    gość: ~czytelnik

    Kogoś trzeba pchać. Jego zaletą jest wiek, wystarczy.

  • 2015-08-17 22:42:06

    gość: ~Rafał

    Właśnie :-D

  • 2015-08-17 23:20:40

    gość: ~kibic

    Kogoś trzeba forować. A że chłopak jest jeszcze stosunkowo młody, to się pnie coraz to wyżej. Przy okazji jednak ubolewają przy tym zawodnicy... To nie Premier League, to chyba najcelniejsze porównanie :)

  • 2015-08-21 19:15:18

    gość: ~kibic

    ostatnio dodany post

    Kopcie piłkę, a nie po nogach! Na pewno nie będziecie mieć problemów!!!!!!!!!!!!!

REKLAMA


REKLAMA