Express-Miejski.pl

Listy PO kością niezgody. - Do ich układania podchodzę bez emocji

Nieukontentowana Monika Wielichowska złożyła odwołanie fot.: Monika Wielichowska

W zeszły piątek Platforma Obywatelska na Dolnym Śląsku podała listy wyborcze do Sejmu i Senatu. Wywołały one jednak niezadowolenie wśród kandydatów.

Obecnie jedynką w okręgu wałbrzyskim jest Katarzyna Mrzygłocka, która od 2005 roku zasiada w Sejmie. Za nią pojawią się kolejno wojewoda dolnośląski Tomasz Smolarz, Robert Jagła, który mandat posła przejął w sierpniu ubiegłego roku po Jakubie Szulcu. Na czwartej pozycji znalazła się Monika Wielichowska. Posłanka nie ukrywa swojego rozgoryczenia. - Jesteśmy po Zarządzie i Radzie Regionu dolnośląskiej PO. Listy w tym gremium zostały zatwierdzone, ale nie jest to zakończona procedura. Rozpoczęła się procedura odwoławcza. Propozycja pozycji na liście, jaką otrzymałam, nie jest satysfakcjonująca ani dla mnie, ani dla PO subregionu, z którego otrzymałam rekomendację - mówi posłanka Wielichowska. Wobec tego zarząd powiatowy Platformy Obywatelskiej złożył odwołanie do zarządu krajowego PO. - Powiat kłodzki i ząbkowicki, w których pracuję ze względu na usytuowanie, wielkość i uzyskiwane wyniki we wcześniejszych wyborach zasługuje na lepsze miejsce.

Jak przyznaje szef dolnośląskiej PO Jacek Protasiewicz, wypracowany kompromis nie satysfakcjonuje wszystkich środowisk Platformy, twierdząc jednak, że parlamentarzysta z długim stażem i dorobkiem ma swoich wiernych wyborców i dla niego powinno być bez znaczenia, które miejsce zajmuje na liście. - Pragnę przypomnieć, że w poprzednich wyborach parlamentarnych uzyskałam dwucyfrowy wynik, który dał mi trzeci wynik wyborczy, a drugi pośród obecnych kandydatów - kontynuuje Monika Wielichowska, która posłem jest już drugą kadencję. W 2011 roku startując z czwartego miejsca, otrzymała 10589 głosów. Z kolei cztery lata wcześniej znajdując się na szóstej pozycji, uzyskała 5877 głosów. - Wyborcy nie oceniają kandydatów po numerze na liście czy ilości billboardów i ulotek w czasie kampanii, oceniają pracę, jaką wykonali w czasie kadencji. Moja praca zawsze opiera się na współpracy, jestem parlamentarzystą naszych wspólnych spraw. I każda sprawa, czy to samorządowa, czy indywidualna jest dla mnie tak samo ważna - bilansuje swoją pracę 41-letnia polityk.

W środę odbył się zarząd krajowy Platformy Obywatelskiej, podczas którego politycy debatowali na temat ostatecznego kształtu list wyborczych. Premier Ewa Kopacz przedstawiła „zupełnie nową koncepcję, jeśli chodzi o liderów list”. Podobno zakłada ona wymianę większości zaproponowanych przez władze regionalne jedynek. Wówczas przodownictwo straci między Jacek Protasiewicz, którego być może zastąpi wicepremier i minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. Decyzja zapadnie w piątek. - Podchodzę do „układania list” bez emocji, mam dorobek doświadczenie i wiele udanych spraw i inwestycji, które służą naszemu regionowi. Czekam z dystansem i bez szczególnych emocji na ostateczne kształty list - aby, kiedy się ukształtują przypomnieć wyborcom o dokonanej pracy w mijającej kadencji - kończy Monika Wielichowska.

Co ciekawe, nie wszystkie osoby z powiatu kłodzkiego, które znalazły się na liście kandydatów ustalonych przez zarząd regionu, mają rekomendację struktur PO z powiatu kłodzkiego. W tej kwestii również wystosowano odwołanie.

Wybory parlamentarne w 2015 roku odbędą się 25 października. Polacy wybiorą w nich 460 posłów i 100 senatorów.

Maciej Pawłowski

2

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Listy PO kością niezgody. - Do ich układania podchodzę bez emocji

    2015-08-06 22:12:09

    Maciej Pawłowski

    W zeszły piątek Platforma Obywatelska na Dolnym Śląsku podała listy wyborcze do Sejmu i Senatu. Wywołały one jednak niezadowolenie wśród kandydatów.

  • 2015-08-07 10:21:37

    gość: ~pytanie

    czy ktos moze mi powiedziec o co w tym chodzi? czyli ze jesli jestem na ostatnim miejscu na liscie a dostane bardzo duzo glosow, wiecej niz wszyscy inni, to wchodze do sejmu czy nie? czy wchodza ci z pierwszych miejsc?

  • 2015-08-07 12:10:04

    gość: ~qwert

    ostatnio dodany post

    Według obowiązującej ordynacji posłów wybierają partyjni kacykowie decydujący o kolejności kandydatów na partyjnych listach wyborczych, a wyborcy jedynie głosują. Wygooglaj sobie "metoda d'hondta" i poczytaj na czym polega przeliczanie głosów oddanych zdobytych przez partyjną listę na uzyskane mandaty. Jak to zrozumiesz to pojmiesz dlaczego politycy tak bardzo boją się JOW-ów.

REKLAMA


REKLAMA