Express-Miejski.pl

W Kłodzku trwa wycinka drzew. (Nie)legalna?

Na Owczej Górze nadal wycinają drzewa fot.: klodzko.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Na Forcie Owcza Góra wycięto kolejne drzewa. Choć w magistracie natychmiast zawrzało, to firma odpowiedzialna za wyrąb uważa, że odbywa się on zgodnie z przepisami.

Trzebież rozpoczęła się jeszcze za kadencji Bogusława Szpytmy, który postanowił wybudować kolej gondolową łączącą Twierdzę Kłodzką właśnie z „Małą Twierdzą” na Owczej Górze. Wówczas na horyzoncie pojawiła się wrocławska firma Wadex, która bez przetargu, na okres 40 lat pozyskała działkę na Owczej Górze i w ciągu dwóch lat, za około 40 milionów złotych miała zbudować kolej. - Fort na Owczej Górze od dawna był zaniedbany, a powinien stanowić uzupełnienie dla Twierdzy Kłodzko. Liczymy na to, że za kilka lat turyści będą chętniej odwiedzać także to miejsce - mówił Bogusław Szpytma, który nie spodziewał się, że przegra wybory, a jego pomysł pozostanie jedynie w sferze marzeń. Tak się jednak stało, ponieważ władzę przejął Michał Piszko. - Idea jest trafna, lecz niemożliwym jest, żeby spółka o kapitale 50 tys. złotych, realizowała inwestycję za 40 milionów - grzmiał Piszko. Prace zostały zawieszone, aż do tej pory.

W zeszły wtorek, 3 marca wycięto następne drzewa. Na miejscu obecni byli funkcjonariusze straży miejskiej, ale wycinający okazali mundurowym decyzję Dolnośląskiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków wydaną na rzecz firmy Wadex Invest Sp. z o.o, która zezwala na wycinkę drzew. Innego zdania jest Michał Piszko. - Natychmiast podjąłem działania w tej sprawie, gdyż - jak się okazuje - wyżej wymieniona decyzja zabrania wycinki drzew w okresie od 1 marca do 15 października ze względu na okres lęgowy ptactwa - komentował włodarz Kłodzka, który zawiadomił Wojewódzki Urząd Ochrony Zabytków we Wrocławiu. Problemu nie dostrzega jednak firma Wadex, która twierdzi, że mają zgodę na ścinkę. - Prace zostały wznowione 15 lutego, o czym został poinformowany konserwator zabytków, a usuwanie drzew było przeprowadzone w terminach ustawowych. Od 1 marca prowadzone są prace porządkowe i zabezpieczające - mówi Ryszard Sebastian z firmy Wadex. Ten etap prac ma zostać ukończony 31 marca. Następnie rzeczoznawcy mają ocenić stan murów i określić sposób wykonania rekonstrukcji. Firma nie ukrywa jednak zdziwienia z faktu, że do projektu ingeruje burmistrz Kłodzka. - Dochodzą do nas sygnały, że burmistrz rozpoczął „jakieś działania”, lecz nas o tym nie poinformował. W związku z tym w dniach 3 i 4 marca na terenie fortu bezprawnie przebywał szereg osób o nieznanych nam personaliach. Firma prowadząca z naszego upoważnienia sprawy rewitalizacji fortu złożyła zawiadomienie do prokuratury, aby ustalić dane osobowe tych osób oraz ich umocowania prawne co do przebywania na terenie budowy bez zgody i wiedzy naszej firmy - kontynuuje Sebastian.

Inwestor wytrwale obstaje przy swoim, przypominając jednocześnie o ustawie o ochronie zabytków, która nakłada odpowiedzialność karną na osoby prawne i fizyczne, a także instytucje państwowe za dopuszczanie do niszczenia zabytków. - Fort Owcza Góra przez dziesiątki lat był niszczony i rozgrabiany, a brak konserwacji sprawił, że na jego terenie porosły drzewa o średnicy pni od kilku do kilkuset centymetrów. W celu ochrony zabytku muszą być usunięte, co potwierdził konserwator wydając stosowne decyzje - zaznacza Ryszard Sebastian, który zapowiada, że każda próba wstrzymania prac i dalszej dewastacji obiektu będzie wiązała się z powiadomieniem odpowiednich organów. - Burmistrz miasta, na terenie którego znajduje się zabytek, czyli Fort Owcza Góra odpowiada za jego stan prawnie i karnie, dlatego też liczymy na współpracę w tym zakresie - kończy Sebastian. Ciąg dalszy nastąpi.

Maciej Pawłowski

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA