Express-Miejski.pl

Dwór Sarny odzyskuje swoją dawną świetność

Dwór Sarny - rok 2014 fot.: dworsarny.pl

Zobacz wszystkie zdjęcia w galerii

Odbudowa dachu nad przyszłą salą koncertową, usunięcie zawalonych stropów czy remont budynku bramnego. To efekt prac nowych właścicieli Dworu Sarny w Ścinawce Górnej.

Dwór Sarny w Ścinawce Górnej należał niegdyś do wrocławskiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. W grudniu 2013 zakończyły się negocjacje dotyczące wykupu obiektu od poprzedniego właściciela i w posiadanie obiektu weszli nowi inwestorzy - trzy osoby z Warszawy. Po dokonaniu pomyślnej transakcji założona przez nich spółka i fundacja już w styczniu rozpoczęła prace porządkowe, a po spotkaniu z konserwatorem zabytków ruszyły prace remontowe.

Co najbardziej cieszy nowych właścicieli?

- Najbardziej cieszy nas to, że udało nam się wyremontować dach na spichlerzu, który obrazował niegdyś rychły upadek budowli. Obserwatorzy, a nawet lokatorzy mieszkający na terenie zespołu, twierdzili, że obiekt jest niesprzedawalny i wręcz przeklęty, skoro nawet brytyjski książę Karol nie zdecydował się na jego zakup, by przywrócić mu dawną świetność. Wraz z nowym dachem nadeszła nowa era dla Dworu Sarny. Nam udało się ten obiekt odczarować - komentuje dla EM24.pl Marcin Sobczyk, współwłaściciel Dworu Sarny.

Obraz katastrofy budowlanej, którym był zawalony dach spichlerza, jest już zatem historią. Właściciel twierdzi też, że dodatkowym sukcesem, z którego jest dumny to trwający remont budynku bramnego, który, tak jak dworska kaplica, będzie od przyszłego lata codziennie dostępny dla zwiedzających.

Jakie remonty udało się wykonać w ciągu jednego roku?

Przez cały 2014 rok trwały prace mające na celu przywrócenie dawnej świetności całemu kompleksowi budynków. Wysiłek nowych właścicieli się opłacił, ponieważ już udało się odbudować właśnie dach nad spichlerzem, czyli miejscem, w którym docelowo będzie stworzona sala koncertowa. Spółka obawiała się, że tej inwestycji tak szybko nie da się wykonać, jednakże odbudowa stała się faktem dzięki dotacji z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. - Wiązary kratownicowe nadały lekkości konstrukcji i umożliwiły stworzenie sali o powierzchni ponad 200 metrów kwadratowych i wysokości trzech pięter - czytamy na oficjalnej stronie Dworu Sarny.

Ze środków własnych, bez zewnętrznego wsparcia finansowego inwestorzy wykonują kapitalny remont budynku bramnego, który już w nadchodzącym 2015 roku będzie udostępniony dla zwiedzających.

- Na górnym poziomie budynku bramnego przez ostatni rok zaszła rewolucja wcale nie mniejsza niż ta na spichlerzu. Wymieniono wszystkie posadzki, odmurowano historyczne otwory drzwiowe i oryginalne paleniska - twierdzi współwłaściciel.

Nie wszyscy wierzyli, że uda im się to wszystko osiągnąć

- Nawet przychylni nam urzędnicy,  lokatorzy i mieszkańcy Ścinawki nie wierzyli, że w ciągu roku uda nam się zrealizować tyle przedsięwzięć. Wszyscy twierdzili, że w tak krótkim okresie zdołamy jedynie uprzątnąć teren. Nikt nie sądził, że wykonamy jakiekolwiek prace remontowe. My jednak wytrwale dążyliśmy do zamierzonego celu - dodaje Marcin Sobczyk.

Koszty, koszty i jeszcze raz koszty

Ze względu na to, że podpisanie aktu notarialnego między poprzednimi a obecnymi właścicielami nastąpiło 20 grudnia 2013 roku czyli już po naborze wniosków w zeszłorocznym konkursie dotacyjnym Ministerstwa Kultury spółce nie udało się pozyskać większej ilości środków finansowych. Jedynym dofinansowaniem było to z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego w kwocie 30 tysięcy złotych. Reszta wydatków była sponsorowana z własnej kieszeni właścicieli. - Na wszelkie prace prowadzone w 2014 roku przeznaczyliśmy łącznie kwotę sięgającą kilkuset tysięcy złotych. Nie jestem w stanie podać konkretnej kwoty, ponieważ wszystkie koszty będą podliczane w późniejszym czasie - twierdzi inwestor.

Obiekt Dworu Sarny jest potężny. Liczy 14 budynków. Koncentrując się na najważniejszych z nich właściciele dokonują niezbędnych remontów wydając w większości jedynie swoje pieniądze.

Jakie są plany na nadchodzący 2015 rok?

Fundacja Odbudowy Dworu Sarny wystąpiła do Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego z wnioskami o środki finansowe na narenowację murów i sklepień spichlerza oraz stabilizację murów dworskiej kaplicy. W przyszłym miesiącu właściciele będą ubiegać się o dalsze wsparcie finansowe ze środków urzędu marszałkowskiego, aby móc pokryć dach spichlerza czerwoną dachówką. W planach jest także odbudowa głównego obiektu, w którym już zostały przeprowadzone niezbędne prace zabezpieczające budynek Dworu Sarny przez większymi zniszczeniami.

Dwór Sarny na szlaku turystycznym

Fundacja już końcem września udostępniła dla turystów Kaplicę świętego Jana Nepomucena. Zorganizowano tam wystawę zdjęć autorstwa Patrycji Makowskiej ukazujących wnętrza pałaców Dolnego Śląska i Wielkopolski.
Osoby, które będą chciały zobaczyć jak wygląda kaplica, będą mogły w przyszłości zrobić to nie ruszając się z domu. Właściciele bowiem zgłosili obiekt do programu "Ochrona i cyfryzacja dziedzictwa kulturowego" prowadzonego przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jeśli zostaną przyznane środki na jego realizację, dzięki projektowi zostanie wykonane cyfrowe opracowanie polichromii, które następnie będzie można oglądać za pośrednictwem Internetu.

- Niezmiernie cieszy mnie fakt, że dwór ma nowych właścicieli, którzy działają z takim zapałem. Jako przewodnik sudecki mogę powiedzieć jedynie, że organizując wycieczki do Osówki, okolic Wałbrzycha czy w stronę przejścia granicznego w Tłumaczowie jedynie przejeżdżaliśmy obok tego wspaniałego obiektu za każdym razem ubolewając nad jego losem. Mam nadzieję, że niebawem się to zmieni i Dwór Sarny będzie stanowił dodatkowy, ciekawy punkt (możliwe, że nawet docelowy) naszych wycieczek turystycznych - mówi Leszek Majewski, przewodnik sudecki.

Katarzyna Mendak

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA