Express-Miejski.pl

Problemy, z jakimi borykaja się mieszkańcy Zieleńca

Zieleniec fot.: Express-Miejski.pl (Katarzyna Mendak)

Czy w Zieleńcu zabraknie wody? Dlaczego zdarzają się ewakuacje turystów ze stoków? Od ilu lat mieszkańcy są zwodzeni obietnicami wyborczymi? Przekonajcie się sami.

Niegdyś Zieleniec był samodzielną wsią uważaną za najwyżej położoną w Sudetach. Po reformie administracyjnej Polski stała się jednak ulicą miasta Duszniki-Zdroju. - Brak jest dokumentacji w Urzędzie Miasta w Dusznikach-Zdroju, dotyczącej zmiany miejscowości Zieleniec w ulicę Zieleniec. Najprawdopodobniej nastąpiło to w latach 1975–1989 - komentuje Anna Witkowska z dusznickiego magistratu.

Zielona tablica informująca o wkroczeniu na teren wsi zniknęła dopiero w ubiegłym roku. Zastąpiono ją znakiem w kolorze białym, który mówi, że Zieleniec jest dzielnicą miasta. - Administracyjnie Zieleniec jest ulicą a nie dzielnicą Dusznik-Zdroju, więc nadal nie jest tak, jak powinno być - mówi dla EM24.pl Ewa Kamyczek, była radna Zieleńca. Zmiana tablic, ustawianie znaków drogowych oraz urządzeń drogowych w pasie drogi należy do kompetencji Zarządu Dróg Wojewódzkich. Wraz z zieloną tablicą nie zniknęły jednak trudności, z jakimi borykają się mieszkańcy Zieleńca.

- Odkąd staliśmy się częścią miasta Duszniki-Zdroju większość profitów z naszej działalności zasila budżet owego miasta, jednakże ono ze swojej strony daje nam niewiele. Około 80 mieszkańców ciężko pracuje nad tym, aby być atrakcją dla turystów i sportowców. Działamy wspólnie, jednakże są sprawy, których bez pomocy włodarzy nie jesteśmy w stanie sami rozwiązać - komentuje Ewa Kamyczek.

Kiedy dla mieszkańców i turystów zabraknie wody?

Od zawsze mieszkańcy Zieleńca swoją ciężką pracą starają się, aby ich usługi przyciągały jak największą rzeszę zwiedzających. Wszystkie hotele, pensjonaty i agroturystyki są w stanie zapewnić ponad 1300 miejsc noclegowych. - Tak naprawdę zarabiamy jedynie w sezonie zimowym, ponieważ wtedy najwięcej osób przyjeżdża na nasze stoki. Podczas kolejnych sezonów staramy się zapewniać ludziom inne atrakcje, ale zysk, który z nich napływa starcza zazwyczaj jedynie na utrzymanie naszych obiektów i zapewnienie poborów dla personelu - dodaje.

Mieszkańcy mają ogromny problem z dostawą wody. Każdy musi zaopatrywać się w nią sam. Niestety zasoby powoli się kończą. Do Zieleńca nie zostało doprowadzone ujęcie miejskie. Większość starych domów ma połączenia jeszcze poniemieckie, które w żaden sposób nie mogą zapewnić ich użytkownikom wystarczającej ilości wody. - Nie mamy infrastruktury, która jest potrzebna do dynamicznego rozwoju. Nasze wnioski o wodociąg i zwiększenie wydolności oraz budowę kanalizacji włączającą drugą połowę Zieleńca są odkładane na później - zaznacza Ewa Kamyczek. Informacje te potwierdza odpowiedź uzyskana z dusznickiego magistratu: - Przeprowadzone dotychczas badania hydrogeologiczne w rejonie Zieleńca oraz wykonane na ich podstawie próbne wiercenia z pomiarami wydajności dały wynik negatywny, tj.  wydajność źródeł wody podziemnej i cieków powierzchniowych okazała się za mała w stosunku do wymagań stawianych dla zbiorowych instalacji wodociągowych - twierdzi Anna Witkowska.

Mieszkańcy Zieleńca zaznaczają, że przyzwyczaili się, że obietnice wyborcze włodarzy Dusznik nie są dotrzymywane. - W tym roku, dzięki staraniom naszego radnego, zabezpieczono w budżecie miasta kwotę 85 tysięcy złotych, która miała być przeznaczona na projektowanie wodociągu w Zieleńcu. Niestety obecny burmistrz lekką ręką oddał obiecane nam fundusze na zorganizowanie trzydniowej imprezy na Jamrozowej Polanie. Czujemy się przez to oszukani. Jesteśmy pełni obaw - komentuje Ewa Kamyczek. Z jej opinią nie zgadza się Anna Witkowska: - Nie jest prawdą, że na budowę kanalizacji urząd przeznaczył 85 tysięcy złotych. Na kanalizację w Zieleńcu była przeznaczona kwota 40 tysięcy i uchwałą Rady Miasta w dniu 25 września 2014r., dokonano zmian i przeznaczono ją na zawody IBU.

W Zieleńcu przygotowywane są dokumenty potrzebne do rozpoczęcia budowy ogromnego kompleksu wypoczynkowego, który sam będzie w stanie pomieścić dodatkowe 1500 osób. Przedsiębiorcy drżą, że wtedy zaopatrzenie w wodę będzie jeszcze trudniejsze. - Nie możemy pozwolić na to, że w sezonie zimowym zabraknie nam wody. To niedopuszczalne, ale bardzo prawdopodobne - dodaje mieszkanka Zieleńca.

Jak zaznaczają włodarze Dusznik-Zdroju dostarczanie wody do Zieleńca z istniejącej miejskiej sieci, z powodu znacznej odległości i bardzo dużej różnicy wysokości, jest z przyczyn technicznych bardzo trudne i ekonomicznie nieopłacalne. - Z uwagi na powyższe uwarunkowania, budowa miejskiej sieci wodociągowej na Zieleńcu będzie możliwa z chwilą znalezienia źródła wody do poboru, dla potrzeb zbiorowego zaopatrzenia Zieleńca - dodaje Anna Witkowska.

... 78, 79, 80 i.. 134...

Kolejną bolączką jest nieregularna numeracja budynków. - Zieleniec był miejscowością poniemiecką. Niemcy numerowali budynki, które powstawały jeden po drugim. Dla przykładu pierwszy powstały budynek, który znajduje się w jednej części miejscowości numerowany jest jako 1, a kolejny, mimo, że mógł zostać wzniesiony na drugim końcu nosi numer 2. To doprowadziło do tego, że obecnie sąsiadujące ze sobą budynki mają różne numery np. nr 134 jest obok budynku z numerem 80. To utrudnia dostawę listów, przesyłek, a także spędza sen z powiek dostawcom, którzy borykają się z odnalezieniem konkretnego obiektu - dodaje. Mieszkańcy Zieleńca występowali z wnioskami do włodarzy o regulację numeracji, jednakże burmistrz poinformował ich, że takie kroki będą bardzo uciążliwe ze względu na zmiany w wielu dokumentach. Wnioskodawcy dali zatem w tej sprawie za wygraną.

Za mało wody, przerwy w dostawie prądu

Podczas sezonu zimowego mieszkańcy Zieleńca mają także troski związane z dostawcą prądu. Niejednokrotnie zdarzało się tak, że gdy wyciągi pracowały pełną parą, a turyści znajdowali się kilka metrów nad ziemią, wyłączano prąd. Następował paraliż Zieleńca. Zgodnie z procedurami należało wtedy ewakuować ludzi w krótkim czasie, co gospodarzy narażało na dodatkowe koszty, a turystów na pewne niedogodności. - W takich przypadkach staramy się interweniować jak najszybciej, jednakże dostawca prądu stosuje rozwiązanie mało przyjazne jego użytkownikom. Należy bowiem wówczas dzwonić na infolinię, na której połączenie się z "żywym" człowiekiem, który poinformowałby nas o przyczynach wyłączenia energii lub pomógł rozwiązać problem graniczy z cudem - tłumaczy była radna Zieleńca.

Za mało wody, przerwy w dostawie prądu, zerowa komunikacja miejska

Kolejną bolączką mieszkańców Zieleńca jest brak komunikacji miejskiej. - Nie dojeżdżają do nas żadne autobusy. Jest to problem nie tylko dla mieszkańców, ale i turystów czy pracowników zatrudnionych w Zieleńcu. Jedynie ze względu na obowiązek przyjeżdża po nasze dzieci autobus szkolny - twierdzi Ewa Kamyczek.

Jest i pozytywna wiadomość

Mimo powyższych kłopotów w grudniu tego roku zostanie oddana do użytku duża inwestycja. Powstaje bowiem nowoczesna kanapowo-gondolowa kolej linowa. Mało tego. Sukcesywnie na stokach wymieniane są orczyki na koleje linowe. Można zatem stwierdzić śmiało, że Zieleniec działa prężnie i stara się zapewnić turystom najdogodniejsze warunki. Niestety jak już wspomniała Ewa Kamyczek nie posiada infrastruktury, której zapewnienie należy do obowiązków miasta, a która umożliwiłaby jeszcze bardziej dynamiczny rozwój.

Katarzyna Mendak

0

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

REKLAMA


REKLAMA