Express-Miejski.pl

Wstyd przed meczem piłkarskim - list czytelnika

Mecz rozpoczął się z 45-minutowym opóźnieniem, kibice, którzy przyszli na punktualnie na obiekt oglądali...malowanie linii fot.: czytelnik

Czytelnik wysłał do nas list - relację tego, co wydarzyło się przed środowym meczem Nysy Kłodzko z Polonią-Stal Świdnica w ramach rozgrywek okręgowego Pucharu Polski.

Najpierw w ślinę poszli Skowroński z Kołtem, teraz ośmieszyli się przedstawiciele Kłodzkiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji.

Do wyborów zostało jeszcze niemal dwa miesiące, wobec czego kłodzcy aktywiści postanowili zdobywać poparcie w dość innowacyjny sposób. Zamiast obietnic - mamy kolejne wpadki skutkujące tym, że kłodzczanie mają coraz problem na kogo niebawem oddać swój głos. Jedno jest jednak pewne - lepiej nie będzie. Tym razem popis dało bowiem KCKSiR. 

Wszystko rozchodzi się o środowy mecz w ramach Okręgowego Pucharu Polski, w którym Nysa Kłodzka gościła trzecioligową Polonię-Stal Świdnica. Pierwotnie pojedynek miał się rozpocząć o 16.30, lecz z przyczyn niezależnych od zawodników zaczął się 45-minutowym opóźnieniem. Powodem tego był... brak namalowanych linii, przez co sędziowie nie dali zgody na grę. Dodam, że za porządek na stadionie odpowiada KCKSiR.

Przed godziną 17 pojawili się oficjele - z dyrektor Eweliną Ptak na czele. Nie zabrakło również odpowiadającej za wydział sportu Danuty Kołt, czy radnego Adama Kowalskiego. Cała trójka - wraz z działaczami Nysy - burzliwie debatowała, co w takiej sytuacji zrobić. Ostatecznie linie namalował gospodarz hali sportowej i o 17.15 sędzia gwizdnął po raz pierwszy. Według mnie zamieszanie mogło negatywnie wpłynąć na podopiecznych Pawła Adamczyka, którzy ostatecznie przegrali 0:3 i pożegnali się z rozgrywkami.

Beznadziejnie działające KCKSiR dopełniła równie beznadzieja wypowiedź pani dyrektor: - Linii nie miał kto namalować, bo wszyscy pracują do 15.

Faktycznie. W Kłodzku jest tyle do zrobienia, że wszyscy urobieni są po łokcie. Wszyscy również - jak jeden mąż - mamy nadzieję, że osoby winne tego absurdu poniosą surową karę. Sport muszą robić kompetentni i znający się na temacie ludzie.

STANOWISKO KŁODZKIEGO CENTRUM KULTURY SPORTU I REKRACJI:

Szanowni Państwo!

Spotkanie piłkarskie w ramach Okręgowego Pucharu Polski pomiędzy zespołami MKS „Nysa” Kłodzko a „Polonia-Stal” Świdnica zostało rozegrane w dn. 17 września 2014 r. na stadionie w Kłodzku i zakończyło się wygraną gości 3:0. Od strony sportowej przebiegło bez zarzutu. Mecz odbył się w duchu sportowej rywalizacji i był kolejnym sprawdzianem umiejętności piłkarskich, zwłaszcza dla zawodników kłodzkiego klubu.

Niemniej jednak z powodów technicznych rozpoczęcie meczu zostało przesunięte o kilkadziesiąt minut, co wywołało pewien niepokój wśród uczestników spotkania piłkarskiego. Pracownicy Kłodzkiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji odpowiedzialni za stan boiska już 12 września, czyli przed meczem o mistrzostwo klasy okręgowej seniorów MKS „Nysa” Kłodzko i „Iskra” Jaszkowa Dolna, przygotowali murawę, tj. skosili trawę i namalowali linie. Boisko tak przygotowane powinno służyć piłkarzom przynajmniej przez kolejny tydzień. Tym bardziej że we wtorek, 16 września, odbył się mecz ligi młodzików drużyny Orlika Kłodzko, a ze strony sędziów nie było żadnych zastrzeżeń co do braku lub złego stanu linii boiskowych. W środę zaś, 17 września, planowo miał się odbyć na tym samym boisku mecz ligi okręgowej juniorów drużyn MKS „Nysa” Kłodzko i „Iskra” Jaszkowa Dolna, który został z powodu meczu pucharowego przeniesiony do Jaszkowej. Do terminarza rozgrywek wpisano spotkanie „Nysy” z „Polonią-Stal”. Zmiana ta nastąpiła na krótko przed mającym odbyć się meczem, co wywołało pewne komplikacje natury technicznej.

Pracownicy KCKSiR oraz działacze klubu sportowego „Nysa” Kłodzko nie porozumieli się w pełni co do przygotowań murawy do meczu pucharowego. Warto zwrócić uwagę, że rozgrywki młodzieżowe (planowane na 17 września) nie wymagałyby spełnienia aż tak restrykcyjnych wytycznych, jakie wymaga Okręgowy Związek Piłkarski w związku z meczem seniorów o Puchar Polski.

Odnosząc się do powyższego, mogę jedynie przeprosić środowisko piłkarskie, miłośników piłki nożnej i przede wszystkim naszych gości ze Świdnicy uczestniczących w środowym meczu, za zaistniałą niefortunną sytuację i zapewnić, że pracownicy odpowiedzialni za przygotowanie boiska zostali upomnieni i pouczeni o większe zaangażowanie w powierzone im obowiązki.

Ze swej strony zapewniam, że zarówno pracownicy KCKSiR, a także działacze MKS „Nysa” Kłodzko przeanalizowali to zdarzenie i wspólnie wyciągnęliśmy wnioski na przyszłość. Dołożymy wszelkich starań, aby ten incydent był jedynym i ostatnim. Chciałabym również dodać i wyjaśnić, że podczas rozmowy przed rozpoczęciem meczu nie padło z mojej strony stwierdzenie: „(…) pracownicy pracują do godz. 15.00.” Praca w KCKSiR odbywa się bowiem
w godzinach dostosowanych do treningów, rozgrywek sportowych i innych wydarzeń organizowanych lub współorganizowanych na obiektach naszej jednostki.

Wyrażam nadzieję, że nasza działalność nie będzie postrzegana przez pryzmat jednorazowego opóźnienia meczu. Wielości i różnorodność wydarzeń zarówno sportowych jak i kulturalnych w KCKSiR pozwala mieszkańcom i odwiedzającym Kłodzko spędzać aktywnie wolny czas. Do czego serdecznie zachęcam.

Z wyrazami szacunku,

Ewelina Ptak
Dyrektor
Kłodzkiego Centrum Kultury, Sportu i Rekreacji

List Czytelnika

3

DODAJ SWÓJ KOMENTARZ

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZEpowiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Wstyd przed meczem piłkarskim - list czytelnika

    2014-09-18 22:56:03

    List Czytelnika

    Czytelnik wysłał do nas list - relację tego, co wydarzyło się przed środowym meczem Nysy Kłodzko z Polonią-Stal Świdnica w ramach rozgrywek okręgowego Pucharu Polski.

  • 2014-09-24 06:37:22

    gość: ~OZPN

    widać, że osoby zarządzające stadionem w Kłodzku nie mają kompletnie żadnego pojęcia o tym, jak należy przygotować boisko do zawodów piłkarskich. Boisko przed KAŻDYMI zawodami winno być wyznaczone, i nie ma siły żeby linie, które wykonane zostały przed niedzielnymi zawodami klasy "O" seniorów wytrzymały zmienne warunki atmosferyczne do następnych zawodów, które miały się odbyć kilka dni później. Bzdurą jest, że linie wytrzymują tydzień. Obowiązkiem gospodarza jest przygotowanie boiska w sposób nie budzący wątpliwości co do możliwości przeprowadzenia zawodów. Za to zaniedbanie zarządcy obiektu, który o meczu wiedział o meczu konsekwencje poniesie klub sportowy, na którego Komisja d/s dyscypliny w Wałbrzychu nałoży karę finansową.

  • 2014-09-24 09:08:45

    gość: ~kibic

    OZPN też zabawna gromadka, ale mam nadzieję, że kara dla KCKSiRu będzie surowa.

  • 2014-09-24 15:16:09

    gość: ~kibic z Kłodzka

    ostatnio dodany post

    za stadion odpowiadają oboje radni czyli p. Danuta K. i Adam K. i to oni są winni i powinni zapłacić karę za klub.

REKLAMA