Express-Miejski.pl

Wcielili się w surowych rodziców w programie TVN

Zdjęcie ilustracyjne fot.: facebook.com/SurowiRodzice

Rodzina Jacka Manke, mieszkająca we wsi Wójtówka, niedaleko Lądka-Zdroju uczestniczyła w programie "Surowi rodzice". Pod swoje skrzydła wzięła Oliwię i Łukasza z Łodzi.

16-letni Łukasz i Oliwia pochodzący z Łodzi w ramach programu telewizyjnego przyjechali do województwa dolnośląskiego, aby zostać kilka dni pod opieką surowych rodziców.

Nastoletnia Oliwia wykorzystuje swoich rodziców. Nikt nie ma nad nią żadnej kontroli, ani pozytywnego wpływu. Nie ma obowiązków. Jest imprezowiczką, która traktuje swój dom jak hotel. Jej problemem jest również wagarowanie, przez co musiała powtarzać III klasę gimnazjum. Dziewczyna jest pod opieką kuratora sądowego. Jak sama przyznała jest uzależniona od telefonu komórkowego. Natomiast Łukasz spędza cały swój czas przed komputerem. Jest równie wulgarny jak Oliwia. Nie pomaga matce w prowadzeniu domu. Na niczym mu nie zależy. Uważa, że jedyna rzecz niezbędna mu do życia to telefon komórkowy. Chłopiec również ma problemy w szkole. Powtarza I klasę gimnazjum. Wdaje się w bójki i również jest pod opieką kuratora.

Oboje jednak trafiają do rodziny Jacka Manke, który po śmierci żony wraz ze swoją przyjaciółką prowadzi pensjonat we wsi Wójtówka, położonej niedaleko Lądka-Zdroju. Razem z nimi mieszka 13 letnia córka Cecylii, która na czas trwania programu wcieli się w rolę "przybranej" siostry. Mimo, że Jacek Manke nigdy nie miał swoich dzieci, wychował dwie dziewczynki i chłopca z domu dziecka. Ma więc doświadczenie w byciu rodzicem. W domu Jacka i Cecylii nie ma miejsca na wulgaryzmy, palenie papierosów i brak dyscypliny. Jest za to wzajemne zaufanie, szacunek i miłość.

"Przybranym" surowym rodzicom udaje się szybciej opanować Łukasza. Z chęcią wykonuje on polecenia Jacka, choć na początku wydawało się, że nie ulegnie presji surowych rodziców, którzy za karę chcieli odebrać mu telefon. Po jakimś czasie chłopak stwierdził, że Jacek jest nawet miły. Rodzina Jacka Menke miała więcej kłopotów z Oliwią. Nastolatka nie chciała się podporządkować. Mimo podpisanego regulaminu, łamała jego zasady. Uciekała w nocy z domu przez balkon wędrując po lesie, kompletnie nie wiedząc gdzie się znajduje. Jednak najważniejszym dla niej celem było dotrzeć do Lądka-Zdroju, aby kupić papierosy i podładować telefon komórkowy. Surowi rodzice jednak przekonali ją do pomocy w kuchni przy robieniu kolacji. Okazało się, że dziewczyna jednak potrafi pracować i pomagać.

Katarzyna Mendak

2

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Wcielili się w surowych rodziców w programie TVN

    2014-05-13 09:46:40

    Katarzyna Mendak

    Rodzina Jacka Manke, mieszkająca we wsi Wójtówka, niedaleko Lądka-Zdroju uczestniczyła w programie "Surowi rodzice". Pod swoje skrzydła wzięła Oliwię i Łukasza z Łodzi.

  • 2014-05-14 16:03:11

    gość: ~Anna

    Czesto ogladam podobny program w niemieckiej telewizji RTL, tylko ze dzieciaki sa wywozone do Afryki lub do Ameryki Poludniowej, w miejsca gdzie nie mozna kupic papierosow czy doladowac telefonow, przywaznie jest to dzungla lub pustynia. Powiem szczerze ze dzieciaki po m-cu robia sie pokorne jak baranki. Zycze powodzenia rodzinie P. Jacka Manke.

  • 2015-09-26 14:56:21

    gość: ~waldek

    ostatnio dodany post

    Panu manke by sie przydalo dac lekcje zycia milosci szacunku i zaufania ale niestety pan manke jest innym czlowiekiem bardzo zlym i wscipskim i bardzo konfliktowym jednym slowem psychopata i szaleniec nie szanujacy niczego i nikogo nawet samego siebie .Nie ogladajmy takich glupot bo ten pan reklame chce sobie zrobic tym programem. Panie manke polecam zastanowic sie nad soba albo jak jeszcze nie za puzno kontakt do dobrego psychologa byc moze jeszcze bedzie w stanie zrobic z pana czlowieka.

REKLAMA


REKLAMA