Express-Miejski.pl

Stara winiarnia - ruina z tragiczną przeszłością

Stara winiarnia około 45 lat po tragedii fot.: Katarzyna Mendak / Express-Miejski.pl

Mija około 45 lat od tragedii, która miała miejsce w kłodzkiej winiarni mieszczącej się na ulicy Śląskiej, w wyniku której zginęło kilka osób.

Zimowym popołudniem 1969/70 roku doszło do potężnej eksplozji, która wstrząsnęła ścianami pobliskich domów. Na ulicy widoczne były jedynie kłęby dymu, tumany kurzu oraz biegnący w panice ludzie. Wybuchł kocioł centralnego ogrzewania w piwnicy budynku biurowego winiarni mieszczącej się na narożniku ulicy Śląskiej i Moniuszki w Kłodzku.

Minęło wiele lat od tragedii, która wstrząsnęła miastem. Niestety jest niewiele osób, których przeszłość związana była bezpośrednio z wybuchem i wiele sprzeczności, co do jego konkretnej daty.

- To był pamiętny dzień. Pracowałam wówczas w winiarni, ale przy ul. Daszyńskiego w Kłodzku. Mimo to znałam ludzi, którzy ucierpieli w tym wybuchu. Miał on miejsce w piwnicach, gdzie przebywali ludzie. Z tego co pamiętam zginęło tam chyba 5 osób, w tym małżeństwo, które spodziewało się dziecka. Dopiero następnego dnia pognałam na miejsce zdarzenia. Widziałam to wszystko. To było straszne. Później pracowałam z nieżyjącym już kolegą o imieniu Edward, który wyszedł cało z ten tragedii. Miał uszkodzony kręgosłup. Chodził w gorsecie. Najsmutniejsze jest to, że rzecz zadziała się tuż przed świętami Bożego Narodzenia - komentuje Emilia Grochowiak, mieszkanka Kłodzka.

W ścianie frontowej obiektu powstała potężna wyrwa. Biura mieszczące się na parterze uległy kompletnemu zniszczeniu. Stropy budynku runęły w dół. Miejsce zdarzenia zostało zabezpieczone przez wojsko i ówczesną milicję. Wówczas było wiele rannych i kilka ofiar śmiertelnych.

- Pamiętam ten dzień. To było w zimie. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć który to był dokładnie rok. Chyba 1969 lub 1970. Jechałem pociągiem po choinkę. Słyszałem o tej tragedii. Pracowałem wtedy również w winiarni, ale na twierdzy - komentuje Piotr Wojnarowski, mieszkaniec Kłodzka.

Prawdopodobną przyczyną tragedii było lekceważenie przepisów i zasad BHP, a także pechowy zbieg okoliczności. Kocioł, który wybuchł wyposażony był w tzw. wyrzutowe, dość prymitywne urządzenie bezpieczeństwa.

 

Katarzyna Mendak

5

Dodaj komentarz

Dodając komentarz akceptujesz regulamin forum

KOMENTARZE powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

  • Stara winiarnia - ruina z tragiczną przeszłością

    2014-04-30 11:33:00

    Katarzyna Mendak

    Mija około 45 lat od tragedii, która miała miejsce w kłodzkiej winiarni mieszczącej się na ulicy Śląskiej, w wyniku której zginęło kilka osób.

  • 2014-05-06 20:44:51

    gość: ~Mirka

    To ile konkretnie osób zginęło, bo mieszkańcy Kłodzka plotkują, że 3. Inni podają, że 5?

  • 2014-05-07 08:08:47

    gość: ~kmendak

    Z informacji, które uzyskałam od 10 mieszkańców Kłodzka, którzy pamięta to zdarzenie wynika, że zginęło 5 osób. Natomiast rannych było o wiele więcej. Niestety nie ma dokumentacji potwierdzającej te dane. Czekamy na informację ze straży pożarnej czy uchowała się dokumentacja archiwalna. Wszystko jednak wskazuje na to, że została ona zniszczona przed laty.

  • 2020-12-03 12:26:36

    gość: ~Nemo

    @~kmendak
    Wybuch był 22 grudnia 1969 roku. Pół godziny wcześniej byłem w skupie butelek naprzeciwko biurowca. Znam nazwisko jednej z Ofiar, więc sprawdziłem datę.

  • 2021-04-03 15:27:15

    gość: ~Jeremi syn ofiary

    ostatnio dodany post

    @~Nemo
    Zginęło 5 osóbw tym moja mama byla w ciąży mam na to wycinki prasowe

REKLAMA


REKLAMA