Skontaktuj się z nami

WYWIADY

fot: Dawid Broniszewski

POWIAT KŁODZKI » Kłodzko

Ryszard Kluk

2010-06-28 21:51:40

Nysa Kłodzko nie zdołała zachować ligowego bytu i w nadchodzącym sezon rozpocznie zmagania w lidze okręgowej. Obecnie trwają zmiany organizacyjne wymuszone po części degradacją. Zapytaliśmy o nie prezesa klubu, Ryszarda Kluka.

Jedyny przedstawiciel powiatu kłodzkiego pożegnał się z czwartą ligą. Co wpłynęło na to, że Nysa nie utrzymała się w tych rozgrywkach?

Ryszard Kluk: - Przyczyny były zarówno po stronie naszej, jak i przyczyny obiektywne. Naszym celem było utrzymanie się w lidze i jeszcze jesienią myśleliśmy, iż ten plan uda się wykonać. Trener Paweł Adamczyk, który wprowadził drużynę do czwartej ligi, dostał propozycję prowadzenia drużyny w wyższej klasie rozgrywkowej (Orzeł Ząbkowice - red.) i odszedł z klubu, co spowodowało, że na wiosnę musieliśmy przebudować drużynę.

Podczas przerwy zimowej do klubu trafiło zaledwie trzech zawodników. Nie było szans, aby wzmocnić zespół kolejnymi piłkarzami?

- W trakcie sezonu nie ma dużych szans, żeby uzupełnić kadrę. Ze składu, który wywalczył awans, odeszło w sumie siedmiu zawodników. Oprócz grającego trenera Pawła Adamczyka, odszedł Krzysztof Konowalczyk. Drużynę opuścili również piłkarze z pola, jak Maciej Gąsienica, Tomasz Bąk czy Kamil Matusik. To z pewnością miało duży wpływ na to, iż sezon kończymy w nastrojach pesymistycznych. Nie znaczy to, że nie myślimy, aby w najbliższej przyszłości ponownie awansować do czwartej ligi.


Degradacja zespołu do niższej klasy rozgrywkowej powoduje sporo zmian w klubie. Tyczą się one szkoleniowców jak i zawodników. Jak będzie wyglądało to w przypadku Nysy?
- Dużych ruchów nie będziemy wykonywali. Te, które nastąpią to są to działania wymuszające organizacje w klubie - trenerów, którzy będą prowadzili nasze drużyny. Kolejną sprawą jest utrzymanie składu, który dokończył rozgrywki w minionym sezonie i ewentualnie uzupełnienie go juniorami oraz sprowadzanie jednego, bądź dwóch zawodników z Kotliny Kłodzkiej. Na dzień dzisiejszy nie wiemy jeszcze, kto będzie prowadził młodzieżowe.

Do jakich zmian może dojść wśród zespołów młodzieżowych?

- Piłkarze z drużyny młodzików, która zajęła w tym sezonie pierwsze miejsce w klasie terenowej, strzelając rywalom po kilkanaście bramek w jednym meczu, kończą wiek młodzika i przechodzą do zespołu trampkarzy. Szukamy więc dobrego szkoleniowca, który poprowadzi dalej tych uzdolnionych chłopców. W kolejnym sezonie może zmienić się trener juniorów starszych. Wynika to ze stanu zdrowia obecnego szkoleniowca Andrzeja Bilińskiego, który boryka się z dużymi kłopotami zdrowotnymi i nie jest do końca pewne, czy w następnym sezonie będzie w stanie dalej szkolić zawodników.

Jak będzie wyglądał kształt kadry pierwszego zespołu w nadchodzącym zespole?

- Nysa zawsze była tym klubem z którego ciągle chciano brać zawodników i nie sądzę, abym tego lata było inaczej. Musimy się bronić przed oddaniem naszych wychowanków. Jedno mogę zapewnić. Do 9 lipca będziemy znali obsadę wszystkich szkoleniowców w klubie i w 90. procentach skład pierwszej drużyny.

Dave

Komentarze + DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA



Copyright © 2009-2011 Express-Miejski.pl

Kontakt z nami: kontakt@express-miejski.pl tel. 693 004 022 GG 13833371